środa, 10 czerwca 2009

przejście lustra



Sterylna biel i lodowaty chłód,tu nie zdejmuje się bluzki
nawet z przypadkowym wdziękiem,nikt nie odczuwa nic
gdy odkrywam cialo popękane bólem,wyginające się pod stalowym żądłem i cienkim ostrzem
z nagą głową i martwą twarzą,na obcym łóżku
czekam na dwóch mężczyzn,którzy zaczną mnie dotykać
drewnianymi rękami i sterylnymi oczami
tu nie ma miejsca na grzech pokuszenia,wszystko odbywa się w gumowych rękawiczkach
bez linii papilarnych
nie mam ciała,teraz ono jest ich
z otwartej czaszki wypływa uczucie strachu - jestem bezwolna
ale i wolna,tylko serce trzepoce jak ryba w siatce,w opatrunku milczenia
sprawne ręce budują stalowe przęsła w mojej głowie ulepszają ją
sądzą, że będzie działać bez smaru uczucia
nade mną lustro,przeglądam się w nim posiwiałymi oczami, naga, bez strachu
nie mogę ukryć zdziwienia jak łatwo wymykam się spod kosy śmierci
obiecuje sobie, że drugi raz nie przejrzę się w tym samym lustrze
w czarnej sukience i w srebrnych kolczykach
ze sklejoną głową i zamyśleniem zrozumiałam, co jest po drugiej stronie lustra.
A. Marzec

3 komentarze:

  1. smutne i straszne. precz ze sterylnymi rekawiczkami!

    OdpowiedzUsuń
  2. a mnie i tak sie podoba. ciekawy opis samej siebie w profilu. pozdrawiam serdecznie :

    OdpowiedzUsuń

pisz, na co czekasz