
w mieście S ,na ulicy X, w mieszkaniu M 2 pewien chłopak postanowił udowodnić swojej dziewczynie Malinie , jak bardzo ją kocha. miał wyjechać na kilka dni i jako gwarant, że gdzieś tam nie zdradzi Maliny ,założył sobie na genitalia KŁÓDKĘ. Zatrzasnął zamek ,a klucz wyrzucił przez okno. Już po godzinie genitalia spuchły i chłopak w towarzystwie dziewczyny ,po bezowocnym poszukiwaniu pod oknem klucza, udali się do dyżurnego szpitala. tam osłupiały personel , bezradnie rozłożył ręce i zmuszony był wezwać straż, która dysponowała nożycami do cięcia metalu , którymi uwolniła genitalia przerażonego nieszczęśnika. jeszcze parę godzin z oryginalnym pasem cnoty, a chłopak straciłby bezcenne klejnoty bezpowrotnie.
ciekawe czy w momencie zakładania kłódki był po paru głębszych, czy to miłość odebrała mu rozum, a może jedno i drugie , bo jak wiadomo miłość i alkohol mają podobne działanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
pisz, na co czekasz