czas zrzucić parę kilogramów , tak pomyślałam, a później ( jadłam czekoladę ) przyszła głupia myśl ...o królowej piękności pewnego dzikiego plemienia. tam im kobieta grubsza tym piękniejsza, powód do dumy męża. przynosi mi taki dziki małżonek tłuste larwy na deser i cieszy się z każdej nowej fałdki sadła na moim ciele ( W. Cejrowski siedzi obok i komentuje scenkę ... haaaha ) . szczytem mody, jest wybicie przednich zębów. w innym plemieniu wybiją zęby dolne i zawieszają na dolnej wardze wielki krążek , który rozciąga ją do monstrualnych rozmiarów. u nas też widziałam ostatnio kilka gwiazdek z powiększonymi ustami :):) może któraś zdecyduje się wreszcie na taki eksperyment ... przebije w pomysłach Lady Gagę ,a media oszaleją. inne kobiety zakładają długie metalowe obroże na szyję ,w celu wydłużenia jej. w takiej obroży szyja pozostaje całe życie, ponieważ po zdjęciu złamie się pod ciężarem głowy. dalej drążymy temat ...ogromne ciężkie ozdoby w małżowinach uszu, powodują iż małżowina sięga do piersi, a piersi z wiekiem bez noszenia biustonosza ,sięgają do pasa, ale tam nikt takimi drobiazgami nie przejmuje się ,piersi nie są najważniejsze. dawno temu Chinki drastycznie zmniejszały stopy..seksowne stopy? :(
gdzieś tam usuwają dziewczynom wargi sromowe, łechtaczkę, żeby nie przyszła jej ochota na zdradę małżonka, a zdrada przecież w główce rodzi się mości panowie.hormony działają , ale przyjemność z seksu ma mieć tylko małżonek . kobieta z zasłoniętą twarzą w czasie stosunku i nie ma mowy o udawaniu orgazmu :) bo go po prostu nie ma..a może ma? jak zakochana bardzo , tylko nie wypada tego okazywać ?
gdzieś tam małżonek bierze sobie drugą żonę , która ma być służącą pierwszej żony i na znak poddaństwa ta druga nosi na szyi coś w rodzaju chomonta , to chyba taki kamuflaż dla udobruchania tej pierwszej :):) i żeby jej tętnicy nie przegryzła.
dziwny ten świat..dziwny :)
a ja nic... żadnych zabiegów upiększających , nawet kremem facjaty nie posmaruję. czuję się oszukana, przeżuta i wypluta przez matkę naturę . nie do końca mnie wykorzystała i okrutnie zemściła się na mnie. teraz będzie robiła wszystko, żebym wypadła z gry , pomarszczy mnie i będzie już tylko czekała i przyspieszała czas mojego zejścia z tego pięknego chwilami świata.
... i klony widzę wszędzie , a ja jak ta stareńka* brzoza wśród nich trwam i trwam , starych drzew nie przesadza się :)
*młoda inaczej


myślałby kto że masz milion lat! ale swoja drogą kanony piękności są różne i wszędzie inne i w czasie inne..ja myslę, że trzeba byc piękną dla siebie (to trudne, wiem) i wtedy następuje harmonia.Trzymaj się!
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam i od razu poczułam się lepiej. :)
OdpowiedzUsuńTeż dzisiaj zjadłam czekoladę. Całą. Nie patrząc na wałek brzuszny.
Młoda inaczej - podoba mi się..
Piękny blog. Piękne zdjęcia. Piękne teksty, piosenki i wiersze.
Pozdrawiam :)
Jak to dobrze, że dzisiaj do Ciebie wpadłam - wiedziałam, że nastrój mi się poprawi:) Powiem Ci, że czuję się piękna inaczej:):):)Spodobało mi się określenie "młoda inaczej". Di piękne, to czarno-białe zdjęcie z nagłówka. Zainspirowałaś mnie tą dziewczynką z owieczką do napisania mojego wspomnienia z dzieciństwa - dzięki Ci serdeczne (akurat ten epizod umknął mojej pamięci). Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńczasu nie da się oszukać, zeszpeci najpiękniejsze ciała
OdpowiedzUsuńoperacje plastyczne pomogą na chwilę ten proces oszpecania zamaskować
a później będzie tylko bardziej spektakularna rozsypka
nie ma ratunku przed starością..trzeba starzeć sie z godnością..ale to TRUDNE
Niezmiernie sie cieszę,że żyję w "normalnym" świecie.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to czuć się dobrze we własnej skórze :)
Kosmetyki lubię,się kremuję,balsamuję i pazurki maluję ;)
Pozdrawiam :)
no tak co kraj to obyczaj,zeby zrozumiec trzeba zyc w danym kraju inaczej chyba sie nie da :) :)
OdpowiedzUsuńO starzeniu się to mogę ja co nieco powiedzieć (50+) ale po co ... ciało owszem się zmienia ... za jakiś czas obudzę się rano, spojrzę w lustro i zobaczę suszoną śliwkę kalifornijską ale to będzie kiedyś tam - teraz jest tu i teraz ... i czuję się dobrze pomimo mojej niekorzystnej sytuacji ... kiedyś całą czekoladę w stresie to w mgnieniu oka zjadałam ... przerzuciłam się na suszone owoce.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ... jest dobrze!
Pozdrawiam optymistycznie:)