niedziela, 26 sierpnia 2012

beczka śmierci...

no to z innej beczki , bez kiszenia ogórców i kapusty i bez rozmyślań większego formatu, nie będzie okrzyku Eureka !
....chłodne wieczory i ranki są już od Anki. noce zimne i długie, przepełnione snami o zabarwieniu hedonistyczno-erotycznym, z akcentami sadyzmu, ze strony osób  mi nieznanych , chociaż nie jestem pewna tej anonimowości. majaki nocne przerywane bólami stawów łokciowych , wynikających z przenoszenia ciężkich mebli i innych zbędnych pierdół. dla urozmaicenia czasami strzyknie coś w kolanie. mam dosyć sprzątania od piwnicy po strych. brak sił , nie daję rady. daję pole do popisu namolnym molom ubraniowym i spożywczym. no, może nie zupełnie mogą się czuć bezkarnie.
wprowadziłam  działanie prewencyjne .w spiżarni pułapki z feromonami zawieszone od marca .
widnieje na nich 13-cie zwłok frajerów, amatorów miłosnych igraszek, czy też zadziałał instynkt przedłużenia gatunku, to już dla mnie mało istotne.w plastikowym pojemniku ( szczelnie zamkniętym ) z kaszą gryczaną zwisała osnowa . wniosek prosty, jaja były już tam od momentu przyniesienia kaszy ze sklepu. towar wyniesiony poza obręb mojego rewiru :)  w szafach rozpylony środek antymolowy. nadgryzień ubrań nie odnotowałam. brak również dorosłych osobników ,które żyją tylko dwa tygodnie. nie żrą, czasami gaszą pragnienie. jedynym ich celem jest odnalezienie partnera do prokreacji. dupki !
oglądam tv ID, przy fotelu mam owadozol , a więc  śmierć muchom, komarom i innym insektom ( innych nie odnotowałam , komarów również brak, tylko dwie robaczywe muchy oraz dużego mola mam na sumieniu). życie daruję tylko biedronce i  sprzymierzeńcowi w walce ze szkodnikami - małemu pajączkowi , który rozwiesił pajęczynę między meblami. ma na niej zasuszone fragmenty szkodników :P pszczoły i osy też oszczędzę, chyba, że zamierza mnie użądlić, ale to zabójstwo w ramach obrony koniecznej.
ogólnie ,beznamiętnie, bezbarwnie , depresyjnie i chętnie zapaliłabym  ostatnio zachwalaną marychę . ponoć wszyscy palą  , a mnie o to podejrzewają :) też chcę poczuć ten power  , odjazd , niczym po zażyciu owadozolu :D efekt końcowy też pewnie może być podobny ; P
pierwotnie miało być zdjęcie zwłok owadzich, ale oszczędzę paskudnego widoku i jest moja róża ku ich pamięci

4 komentarze:

  1. U mnie muchy ni komara nie użyczysz - moskitiery czynią swoją powinność ;). Z molami ciut gorzej, będzie trzeba też jaką pułapkę powiesić niech się załapią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam pułapkę z feromonami. zupełnie tracą instynkt samozachowawczy :D

      Usuń

pisz, na co czekasz