sobota, 6 października 2012

dopadło mnie



Samotność jest wtedy, gdy każdy pociąg jest dobry, a  wszędzie  , czeka cię to samo.
zgadzam się, ale jakie to smutne :(
szczęśliwa jestem ,kiedy wracam do domku :) do bliskich.
samotność najbardziej odczuwam w największym tłumie ludzi.
tak, jestem już - osobowością  zdiagnozowaną :)
nie potrafię nawiązać głębszych relacji ze społeczeństwem :)
może to inni nie potrafią nawiązać ze mną głębszych relacji.
za dużo wymagam ? boję się ? nie ufam ?
najgłębsze relacje nawiązuję na odległość :) więc  na co TY czekasz ? :D
niebezpieczne związki to moja specjalność .

6 komentarzy:

  1. hmmm mnie tez dopada melancholia jesienna,rowniez nie mam tendencji przyciagajacych innych,( poza plcia meska w celach wiadomych ;)), pewnie cos ze mna jest nie tak,chyba nie potrafie rozmawiac, szczerosc jest moja wada,dla niektorych to niewygodne,i ja czasami uciekam swiadomie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, chyba, że już na wstępie wyjaśnimy sobie z facetem, że to tylko w ramach "celów wiadomych", ale ja tak nie potrafię.
      mój nabyty dystans do ludzi wynika z długoletnich przykrych doświadczeń. chcesz mieć miękkie serce , to miej twardy tyłek, bo zakopią żywcem :(

      Usuń
  2. Ja tak mam z facetami ;) Ale to nabyta przypadłość. Poza tym wszystko w normie :D
    A jesienny niedostatek światła chyba daje o sobie znać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tiia , z facetami trzeba wyjątkowo ostrożnie :)

      Usuń
  3. No, najlepiej gdzie Nas nie ma :)

    OdpowiedzUsuń

pisz, na co czekasz