poniedziałek, 22 października 2012

"słodki" sen

jednak Morfeusz zlitował się, przygarnął mnie do ramienia , na którym przespałam calutkie 7 godzin.
nad ranem przyszedł sen.  kryminał  :) podświadomość zainspirowana perspektywą pracy w WC, wrzuciła na mózgowe zwoje dziwną scenkę :
krzątam się , sprzątam jakieś fekalia z posadzki. biorę do ręki wiadro, aż tu nagle jakiś osobnik w niebieskim podkoszulku , z obłędem w oczach i nożem w ręku , skrada się, wbiega , zatrzaskuje drzwi i napastuje mnie, żądając Nutelli . czyżby chodziło mu o zawartość wiadra ? :D
wylewam zawartość na jego głowę i wyciągam giwerę z kieszeni fartucha. szykuje się krwawa jatka.
na szczęście budzę się tuż przed oddaniem strzału. unikam przemocy nawet we śnie ;)

zaskoczona treścią snu, zaglądam do netu, googluję. pod hasłem Nutella i broń , jeszcze bardziej zaskoczona odnajduję oto taki obrazek !
                                           no, no,   licz się ze słowami ....gów...
wypisz, wymaluj to zapewne ten chłopak z podstawówki, ale na bogga, przecież to smarkacz . myślałam, że raczej chodzi o faceta po podstawówce :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

pisz, na co czekasz