czwartek, 7 lutego 2013

bez popitki ...

Mistrz -brzmi dumnie . mistrz w jedzeniu pączków na czas, to raczej obciachowy tytuł.
wrąbać 10 pączków bez popijania, w ciągu 5 minut.taki osobnik zasługuje na miano żarłoka.
co skłoniło go do uczestniczenia w takich mistrzostwach ? chęć darmowego posiłku, głód to, czy już łakomstwo, graniczące z chorobą ? czy może wabikiem była nagroda w postaci tortu.
może tort chciał podarować rodzeństwu, dziewczynie ? romantyk :) u mnie już miałby wielki minus, ale gdybym kochała takiego gamonia i żarłoka ? tak, miłość jest ślepa. usprawiedliwiałabym
-a... te pączki to raczej takie małe były.
chociaż wielkością dorównywały pięści dorosłego faceta :D
matczyna miłość westchnie...
- synek rośnie, ma apetyt :)
Matko, tak, ale 10 pączków bez popitki , można życie stracić !
ja dziś nie zjem pączka ,nie są moim ulubionym ciastem , a poza tym  najlepsze pączki na świecie piekła moja Babcia.
Babci nie ma , nie ma pączków.   upiekłam jabłecznik .  już połowy nie ma.
trzeba jeść na czas :) z popitką w postaci czekoladowego cappuccino .

smacznego ! i nic mi do tego ...co jecie, ile, na  czas ,z popitką, czy bez :)
 

4 komentarze:

  1. Garfield też zajada się plackiem z jabłkami, już kolejnym ;)
    U mnie dziś nie ma pączków - są ptysie z budyniem, taka karpatka w kawałkach. uspokajam sumienie, że nie da smażone na głębokim tłuszczu ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam, bardzo lubię krem budyniowy, mogę nawet wchłaniać na czas, bez popitki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie podobnie z babcią i pączkami - nie ma babci, nie ma jej pączków, więc zjadłam tylko 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zarzekałam się, że nie zjem pączka , ale poczęstowano mnie domowym pączkiem z polewą wiśniową . skuszona kolorem oraz zapachem skapitulowałam. warto było !

    OdpowiedzUsuń

pisz, na co czekasz