środa, 20 lutego 2013

kochajmy.....



nie jestem lesbijką :) jestem hetero( nie mylić z heterą ), więc jako kobieta w ciele kobiety moje libido :) kieruję w stronę mężczyzn. jednak sfera erotyczna człowieka jest zagmatwana. czy kobieta w ciele mężczyzny ,zainteresowana mężczyznami jest gejem ? ona twierdzi, że nie, ponieważ nie jest odpowiedzialna za pomyłkę natury. czuje się kobietą i nie akceptuje swojej fizyczności. siak, czy tak, dla ogółu społeczności jest gejem -facetem , który dziwaczy i ma nierówno pod sufitem. czy mężczyzna w ciele kobiety , zainteresowany i fikający z kobietami , jest lesbijką ? można by jeszcze przeanalizować kilka kombinacji i łączyć w pary tych, którzy nie są pogodzeni ze swoją płcią. 
nie będąc lesbijką , nie miewam kontaktów seksualnych z kobietami, co nie oznacza, że nie doceniam kobiecego piękna. nawet czasami ,kiedy oglądam fotki kobiet ,myślę sobie...ależ piękna, gdybym była facetem, to zaraz rwałabym :D wolę podziwiać kobietę w tańcu go go, niż facetów, którzy kręcą tyłkami na scenie, a nie daj bosze przed moim nosem i czekają na piski i podziw. mnie to nie bawi, ale OK ,gdybym trafiła na taki pokaz ,przyjmę z godnością :D też potrafię śmiać się z tego i nie psuć innym zabawy. akceptuję , lepsze takie zajęcie od mendzenia i zbijanie forsy na krzywdzie innych.  zadbani ,ładnie umięśnieni faceci, uprawiający sport, prezentujący siłę i pracę mięśni podczas ntp rąbania drwa ;D mogą liczyć na moje względy:) a jeżeli przy tym są inteligentni , to mogę piszczeć :D to jest oczywiście ogromny skrót, taki pierwszy błysk. gdzieś tam, po drodze spotkamy łysola z brzuszkiem , któremu daleko do naszego ideału i też może być miło. nie będzie fajerwerków , ale może przyjaźń i wzajemne wsparcie, przeistoczy się w miłość. przecież miłość ma przeróżne oblicza :) pewni faceci stworzeni są tylko na kochanków, a za innych wychodzimy za mąż lub żyjemy w konkubinacie . oczywiście są szczęśliwcy, którzy mają dwa w jednym. zarówno kobiety, jak i mężczyźni. niestety, moje libido obecnie pełźnie w kierunku bliżej nieokreślonej ciemności i lada moment może wygaśnie :) niczym bakterie z reklamy, potraktowane Domestosem. 
zauważacie, jak reklamy grają na naszej podświadomości, na naszych tęsknotach za romantyczną miłością. ajjj ! te słodkości wzajemnie zlizywane z ust, wyjadane z dziobków ,te perfumy budzące pożądanie... tu i teraz i niech świat wali się ,ruiny, zgliszcza,  a po nas choćby potop ! :D nagle...nie można nawet spokojnie zjeść delicji przed telewizorem. po tych uniesieniach, spadamy z rumorem na ziemię .... chary , smarki i krew z dziąseł ,wypadające z brzękiem zęby ,mają swoje kilka sekund by zaistnieć i skutecznie odebrać apetyt. a może i dobrze, mniej kalorii, mniej tłuszczu na zadku :) wczoraj chandra zmusiła mnie do zjedzenia całej czekolady, w ciągu 10 minut byłam naszpikowana endorfinami i szczęście malowało się na moim Kubusiowo-Puchatkowym pyszczku. nie ma to jak małeconieco :) później był majonez z żółtym serem , a rano kolka w okolicy wątroby i obietnica...już nigdy....... 
tak oto przyjemność płynąca z seksu przeplata się z przyjemnością jedzenia. nie wiem czy dla wszystkich jedzenie i seks są przyjemnościami. są niejadki lub ci ,którzy są bardzo wybredni . ograniczają swoje menu do pewnych potraw .są anorektycy ,dla których pokarm jest śmiertelnym wrogiem . tak dziwne , śmiertelnym ponieważ wyrzekając się go , umierają. paradoksalnie ,większość anorektyków kocha jeść , to jest tylko sposób na chore zapanowanie nad żądzami , zwrócenie na siebie uwagi. bez seksu można żyć , wyżywać się w sporcie, ale ręczę to nie jest definitywne i skuteczne rozwiązanie .natura pracowała nad przedłużeniem gatunku od zawsze. pewnie są tacy osobnicy, którzy wręcz brzydzą się cielesnością, unikają cielesnych uciech. po czym ,cały ten pierwotny instynkt wkracza na kręte ścieżki przeróżnych dewiacji, które niosą cierpienie, w skrajnych przypadkach śmierć. kochajmy do woli, jedzmy z umiarem i uprawiajmy seks nie czyniąc krzywdy innym. w nagrodę będziemy cieszyć się dobrym zdrowiem :D
na moje szczęście, istnieją w życiu inne przeróżne drobne przyjemności. 
hahaa propozycja  raczej na zimowe wieczory, w niedogrzanym mieszkaniu :)

ps
zapewniam nie jestem nimfomanką , to tylko takie wrażenie :)odskocznia od tak jednakiej codzienności :)

7 komentarzy:

  1. Ad. Twój tekst - Skoro gaśnie Ci libido przyjeżdzaj do Torunia! Jako lekarz dusz i ciał naprawiam i to w cenie promocyjnej !

    Ad. Twoje "PS." - Każda nimfomanka twierdzi, że nie jest nimfomanką!

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *masz hiszpańskie muchy ? :)Łukaszu, uważaj, jak tam wpadnę to ci w ramach promocji porządnie nos wysmarkam :)

      *przelotna myśl o seksie ,bez notorycznego uprawiania onego ,czy też bez nagminnego zaspokajania w inny sposób popędu seksualnego ,to jeszcze nie jest nimfomaństwo. w skrócie -nie chodzę z ręką w majtkach :D

      Usuń
  2. A najgorsza reklama domestosa albo brefa przy jedzeniu błeeee... ileż rzeczy mnie omija odkąd nie mam telewizji w domu. W dodatku się to zbiegło z zawitaniem w me progi mężczyzny. I szczerze mówiąc - uciech mnóstwo, czasu na gapienie się w TiVi by i tak nie było :P hihihi...

    P.S. znam jedną nimfomankę co przyznawała się otwarcie że nią jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *ciekawe ile bez tego tv wytrzymacie. ja muszę śledzić "bajki" i wątpię, żeby jakiś równolatek mnie od tego telewizora zdołał odciągnąć :D a może ? byłoby to miłe zaskoczenie :)

      *też przyznałabym się , ale mogę przyznać się do bezseksu :P
      ogólnie jest przereklamowany. oczekujesz czegoś ekstremalnego...czekasz...czekasz i możesz gazetę czytać :D :D
      jak jesteś zakochana to ta bliskość kręci i tyle.
      oziębła chyba jestem...raczej :D

      Usuń
    2. seks oczywiście jest przereklamowany , a bezseks jest reklamowany przez inne wyznania i środowiska :D

      Usuń
    3. Seks jest przereklamowany generalnie, ale zajebisty seks jest...zajebisty! :P

      Usuń
    4. gra wstępna jest zajebista :D

      Usuń

pisz, na co czekasz