poniedziałek, 18 lutego 2013

memento mori...

LOL jestem pod wrażeniem ,miło by nam było :)
wiosna za pasem, za lasem ,a ja posmęcę niczym w zaduszki.
..... ojjejaaajejjja..... memento mori ! 
tak ,pamiętam.  jestem nawet zbyt tą perspektywą przytłoczona. paradoksalnie ,myśl o własnym kresie działa również kojąco. wszystkie przyziemne zmartwienia wydają się mniej istotne i dotkliwe . motywująco.... żyj tak, jakby ten dzień miał być ostatnim dniem twego żywota. właściwie nie podejmuję żadnych działań. moje plany pozostaną niezrealizowane. nie wskoczę do szybowca , odrzutowca .nie poznam kogoś ,kogo chciałabym poznać osobiście i tak po prostu pogadać o wszystkim na luzie , bez nerwów .cel ? poznać prawdę ? wiem ,nie poznam, bo jak mawiają... wina i prawda leżą po środku :) subiektywizm .ktoś o morderczych instynktach mógłby poderżnąć niespodziewanie gardło lub władować w łeb cały magazynek kul . NIE, ani mordercze instynkty, ani w następstwie długoletnie więzienie nie wchodzą w grę. swego czasu rozpisywała się o tym prasa.... pewien osobnik o homoseksualnych skłonnościach, przez lata zwodził faceta, utrzymując netowy kontakt . podawał się za kobietę . prawda wyszła na jaw . zwodzony facet był zbulwersowany i upokorzony całą sytuacją . odszukał "sympatię" i po prostu zemścił się ,w sposób najbardziej głupi . zadał nożem kilka śmiertelnych ciosów. wniosek - obaj osobnicy mieli zrypaną psychikę. kończę kryminalny wątek . 
tak !tak !tak!
nadal brak mi motywacji, perspektywa ostatniego dnia nic nie zmienia .nie polecę samolotem na Malediwy. mogłabym przecież tam być, to jest osiągalne .nacieszę się ,zwiedzę wysepkę atolową . błękitna laguna ! wypluskam się do woli w przejrzystej wodzie, zanurkuję i obejrzę rafy , całe to podwodne kolorowe piękno :) 
 teraz będę przeżywać, ciąć się żyletą.....................
pozostaje jeszcze tęsknota za miłością. co z tym zrobić ? nie mam pojęcia. nie jestem owładnięta dzikim pożądaniem , co mnie niezmiernie martwi ;) jestem spragniona przytulanek i przyjaźni. kiedy potrzebuję wsparcia, okazuje się, że każdy ma swoje życie i zmartwienia . ja jestem tylko jedną z wielu ,mało ważną istotą ,o której często zapominają. z całą pewnością jest na świecie ktoś mi przeznaczony , a może inaczej ....ktoś z kim czułabym się spełniona i doceniona pod każdym względem. szukaj mnie na dobre i na złe ! :) ja nie mogę odnaleźć ciebie w kątach mojego domowego azylu :). nie, nie mogę zostawić najbliższych bez pomocy i w tym kontekście najbardziej boję się śmierci przed nimi. panicznie lękam się śmierci tych, których kocham . nie ma litości ,kiedyś zostanę sama. można mieć liczną rodzinę i pozostać samotnym do końca. mieć czterech dorosłych synów i stracić w jednym dniu wszystkich. nic nie jest dane na stałe . memento mori ! pewna jest tylko śmierć. wszyscy wobec niej jesteśmy równi. nie ma wyjścia, nie przekupisz jej .ona jedyna jest sprawiedliwa i bezwzględna . 
amen

5 komentarzy:

  1. Memento mori... Gdzieś zawsze próbujemy zepchnąć wizję śmierci na szary koniec. A przecież wpychanie śmierci do naszych osobistych szarolandów nie zdaje egzaminów. Ona przyjdzie i zmieni szaroland albo w ciemność albo w jasność. Jak jest ostatecznie - nie wiadomo. W każdym razie "memento mori" to hasło nieśmiertelne. Nieśmiertelne jak śmierć.

    OdpowiedzUsuń
  2. czasami zachowujemy się tak, jakbyśmy byli nieśmiertelni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ok, Grażynko, notka pozostała prive.
    w odpowiedzi..oczywiście, że jestem kobietą w ciele kobiety. trudno by mi było udawać przez tak długi czas kogoś innego.
    wszystko o czym piszę jest prawdą , okraszoną humorem i autoironią. tam gdzie wchodzę w surrealistyczne klimaty łatwo odgadnąć, bo przecież nie mam zdolności zamiany " czegoś" w złoto :D itp.
    w tym co napisałaś jest sporo racji, ale ja mam też swoje powody , żeby tak postępować . mam dobrą intuicję, a to, że czasami jej nie ulegam, to już jakby świadomy wybór i konsekwencje wtedy są mniej bolesne ,bo oczekiwane.mogłaby jednak czasami być miło "rozczarowana". pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, mogłabyś:))) Rozumiem, a może ...nie, ale niech się stanie według woli Twojej...o PANI!!!! Też pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteśmy per Ty :D nawzajem ,cieszmy się każdą chwilą :)

      Usuń

pisz, na co czekasz