poniedziałek, 11 marca 2013

dowcip z grubej rury...



Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, bo to było tak: Babcia stała na balkonie, dołem dziadek defilował - pedałował , ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała: skrapiać trzeba było skronie
zemdlała ? nic dziwnego :)  
na szczęście nie moja babcia i nie mój dziadek :D
reklama espumisanu ? - zażyj tabletkę i nie bądź desperado :)
 potraktować TO jako urządzenie turbo- doładowanie ?
komunikacja  bezprzewodowa ?-przewodowa, wszak przewód pokarmowy jest przewodem - od ust do dziury wylotowej, a wszystko po to, żeby wyrazić co nam w duszy gra  ? ewentualnie, jaki dziś marsz do zagrania wybrały kiszki ?
ps
rubaszne i niesmaczne ? wiem, ale nie mogę się oprzeć :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

pisz, na co czekasz