płomyk , ciemność, ciemność ,płomyk
poinformowano mnie o pięciu rzeczach pomocnych w zrelaksowaniu się :
muzyka
kwiaty
kadzidełko
kamień
czekolada
medytacja relaksacyjna pięciu zmysłów
słuch -włączamy ulubioną muzykę relaksacyjną , moja to szum morza, leśne odgłosy, inne ulubione piosenki za bardzo pobudzają moje zmysły :)
węch - zapalamy kadzidełko, wchłaniamy mocno zapach, czujemy jak przenika nasze gardło, płuca, zapach kadzidełka zielone jabłuszko przyprawił mnie o mdłości, podobnie jest z olejkami eterycznymi podgrzewanymi w kominku, świece zapachowe odpadają
ale bardzo lubię wpatrywać się w płomyk świec , więc wieczorem zapalam świece o zapachu pomarańczy i gapię się , jak urzeczona
posmarowałam nadgarstki olejkiem pomarańczowym i to był zapach, którego potrzebowałam
wzrok-przyglądamy się kwiatkowi, nie zaszkodzi mieć cały bukiet, zamykamy oczy , przywołujemy detale, mam chryzantemy
dotyk- z odległości 1,5m obserwujemy kamień , może być taki najzwyklejszy, mój jest z brzegu mojego jeziora ,po chwili bierzemy kamień w dłonie , obracamy , turlamy ogrzewamy, nie byłabym sobą gdybym nie dodała, że najlepszym dotykiem byłby bardzo delikatny masaż :) ale cóż brak masażysty i muszę radzić sobie sama
smak-kawałek czekolady kładziemy na dłoni, wchłaniamy jej zapach, aromat, a następnie powolutku zjadamy, delektujemy się jej smakiem
było przyjemnie, ale do pełnego zrelaksowania dużo mi brakuje, nie mogę wyciszyć się, jestem rozkojarzona
wszystko za szybko, nie mogę usiedzieć , muszę leżeć, wtedy całe ciało odpręża się, moje ciało odpoczywa jedynie we śnie, kiedy zapominam o tym co było i będzie ,niestety sen czasami też przynosi koszmarne wizje ,myśli katastroficzne towarzyszą mi od dzieciństwa.
poinformowano mnie o pięciu rzeczach pomocnych w zrelaksowaniu się :
muzyka
kwiaty
kadzidełko
kamień
czekolada
medytacja relaksacyjna pięciu zmysłów
słuch -włączamy ulubioną muzykę relaksacyjną , moja to szum morza, leśne odgłosy, inne ulubione piosenki za bardzo pobudzają moje zmysły :)
węch - zapalamy kadzidełko, wchłaniamy mocno zapach, czujemy jak przenika nasze gardło, płuca, zapach kadzidełka zielone jabłuszko przyprawił mnie o mdłości, podobnie jest z olejkami eterycznymi podgrzewanymi w kominku, świece zapachowe odpadają
ale bardzo lubię wpatrywać się w płomyk świec , więc wieczorem zapalam świece o zapachu pomarańczy i gapię się , jak urzeczona
posmarowałam nadgarstki olejkiem pomarańczowym i to był zapach, którego potrzebowałam
wzrok-przyglądamy się kwiatkowi, nie zaszkodzi mieć cały bukiet, zamykamy oczy , przywołujemy detale, mam chryzantemy
dotyk- z odległości 1,5m obserwujemy kamień , może być taki najzwyklejszy, mój jest z brzegu mojego jeziora ,po chwili bierzemy kamień w dłonie , obracamy , turlamy ogrzewamy, nie byłabym sobą gdybym nie dodała, że najlepszym dotykiem byłby bardzo delikatny masaż :) ale cóż brak masażysty i muszę radzić sobie sama
smak-kawałek czekolady kładziemy na dłoni, wchłaniamy jej zapach, aromat, a następnie powolutku zjadamy, delektujemy się jej smakiem
było przyjemnie, ale do pełnego zrelaksowania dużo mi brakuje, nie mogę wyciszyć się, jestem rozkojarzona
wszystko za szybko, nie mogę usiedzieć , muszę leżeć, wtedy całe ciało odpręża się, moje ciało odpoczywa jedynie we śnie, kiedy zapominam o tym co było i będzie ,niestety sen czasami też przynosi koszmarne wizje ,myśli katastroficzne towarzyszą mi od dzieciństwa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
pisz, na co czekasz