Opowiem ci o moim śnie,
w którym jestem małą dziewczynką
w długiej, wiśniowej sukni
stoję na ganku dworku,
smutnymi oczami patrzę
na przestrzeń przede mną,
wilgotny krajobraz
łąk, zarośli i drzew
w powietrzu unosi się zapach
ściętej trawy, nadchodzącej burzy
i niepokoju
stoję na wzgórzu
w nieokreślonym oczekiwaniu,
nie ma we mnie lęku
wiem,
że kiedyś byłam taką dziewczynką
i znów będę.
Alicja Marzec

Piękny wiersz i smutny zarazem.
OdpowiedzUsuńNiestety,człowiek z utęsknieniem czeka na każdą wiosnę,a z każdą wiosną przybawa nam lat...
Ale to życie szybko leci :/
Pozdrawiam serdecznie.
Espresso
OdpowiedzUsuńdochodzę do wniosku, że całe moje życie jest smutne ,nawet dzieciństwo, a radość jest tylko pozorna i chwilowa .pozdrawiam