membrana ze snu
krzykiem rozdarta
cisza gwałtem wzięta
Kupidyna strzały na oślep mkną
kamienne posągi
skruszony kamień
sucha fontanna
niewidzialne łzy toczy kamień
sen skradziony w środku nocy
dniem oczy zniewala
kochać
myśleć
pamiętać
zmuszeni milczeć
w kamień zaklęci
strzałami skruszeni

Witaj Di,
OdpowiedzUsuńJestem Ellizka Z pod Cytrynowego Drzewa. Milo ze mnie odwiedzilas.
A u mnie jesien i cytryny zolkna.
Witam Elizko, że też ja nie mam cytrynowego drzewka :( , tylko w lodówce jedną cytrynkę mam i to już mocno przejrzałą :):)
OdpowiedzUsuńDi, rozmoczona czytam Twój wiersz..
OdpowiedzUsuń..kochać, myśleć, pamiętać.. W takie dni i noce deszczowe tylko to się chce :)
O! pomysł mi właśnie wpadł do głowy..kupię siedem żółciutkich cytryn i zacznę zaklinać deszcz!
:*
Kate ,tak..siedem życzeń niosących dobro :)
OdpowiedzUsuńA ja mam cytrynókę i jeszcze 4 cytryny ;)
OdpowiedzUsuńSuper wiersz! Może kiedyś o kawie?
P.S.
U mnie sucho,ale kawałek dalej domy pozalewane i widać tylko ogromne pola wody :(
być może ...jak kawowa Wena przyjdzie :)
OdpowiedzUsuńdosyć mam deszczu i zimna , ale u mnie tylko wielkie kałuże na ulicy,potopu nigdy nie było..na szczęście.
:) :) :) :) komentowac nie bede bo czasami sie nie da
OdpowiedzUsuńWitaj Di,
OdpowiedzUsuńMasz zaleglosci w klejaniu kolejnego posta ;) Co Ellizka ma czytac????
Czy to ta Wiosna taka Senna?
U nas sezon na cytryny w ogrodkach.
Jak nie ma u
siebie mozna ukrasc sasiadowi siegajac za plot ;) nasze drzewko ma tylko jeden owoc, drugi raz bedzie owocowac na wiosne wiec pewnie wtedy pojdzie jej lepiej.
Serdecznosci Zostawiam i Zycze duzo Ciepla
Ellizko, nie było kiedy posta wklejać. byłam senna i zimno mi jest, a do tego walczyłam przez tydzień z zapchanym zlewem. wreszcie wezwałam hydraulika ( ale nie tego seksownego z francuskiej reklamy...szkoda :) )i przepchał zlew jak należy, przepływ, że aż w rurach śwista :):)pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń