laala"mam ochotę na chwileczkę zapomnienia,
na miłosny, czarujący *Zwischenruf,
który niczego nie narusza i nie zmienia
bez zobowiązań, zaklęć, przysiąg, wielkich słów.
Kotku mój, i tobie także o to chodzi,
to widać w jednej chwili, więc
przeżyj ze mną czarujący epizodzik,
co świtem znika i nie rani serc. "laala
Zwischenruf - w wolnym tłumaczeniu :) pokrzyczałoby się ? :D :D
muzyczny rzep, który nucę od rana . przypomina mi się scena z Alternatywy4. Ewa Ziętek nuciła.
niestety nie mam tak silnej osobowości, jak owa gosposia, w którą wcieliła się Ewa w tym serialu . słowa piosenki pozostaną tylko słowami. realizacji planów nie będzie.
chyba grypa mnie atakuje, mam gorączkę, więc moje bredzenie jest poniekąd usprawiedliwione :)
mam też ochotę na lody czekoladowe , co zakrawa już na podążanie w kierunku zagłady.
niestety takowych słodkości nie mam . pozostaje mi kogiel mogiel z dodatkiem kakao lub owoców.
smacznego !
1. Nie daj się chorobie - walcz!
OdpowiedzUsuń2. Lody lodami, ale kogel-mogel też całkiem smaczny:-)
walczę ze sobą i z wiatrakami :D
OdpowiedzUsuńno to uwazaj na salmonelle zwischenruf ja bym przetlumaczyla krzyki z przerwami, albo krzyki-wolanie pomiedzy... ;)no z takim chlopakiem i bez przerw hahahaha nie masz sie za co brac tylko za choroby ??? ;)
OdpowiedzUsuńja nie krzyczę :D szeptem do mnie mów :)
OdpowiedzUsuńLody czekoladowe zagładą? Hihihi :D
OdpowiedzUsuńA mi smaka na kogla mogla zrobiłaś (Czy jak to się odmienia...)
pewnie, jak trzeba rozgrzewać przeziębione gardło i zatoki, to lody mogą być niebezpieczne :)
Usuń