wtorek, 29 stycznia 2013

potargana :)

tak, coś mi strzeliło do rozczochranej nadmiernie długimi włosami głowy i postanowiłam zmienić fryzurę.
nie będę upinała upiornego babcinego  koczka, ani też nie dam zrobić z siebie milion piątej babiny ze spaloną trwałą, przypominającą rabarbar, w który strzelił piorun :)

włosy zostały podstrzyżone , lekko potargane ,grzywka skrócona..no może nie tak drastycznie, jak na fotce.
ciepły rudy kolor, dodał twarzy sporo  magicznego blasku ;) 
moja potargana osobowość oddana w pełnej krasie :D
wyglądam o 15-cie lat młodziej.

później zajrzałam do albumu i powróciła chęć  odzyskania dawnej figury :) z tym już będzie gorzej :D ale nie jest tak tragicznie. nie wyglądam jak worek kartofli , czy też jak bezkształtna gwiazda z reklamy snickersa :D
nie wiem jak można osiągnąć wagę ponad 100, czy 200 kg, to chyba musi być choroba , może choroba genetyczna ?
ile można jeść ? czy też traktować cały bochenek chleba, jako podstawę do zrobienia sobie małej przekąski, i nazwać kanapką. ma żołądek wielkości worka treningowego ?

                                                               było:) minęło :(

8 komentarzy:

  1. Jedzenie po prostu jest największą przyjemnością świata! Ale trzeba znać umiar.
    PS: Od 10 minut bawię się "Twoim" chomikiem. :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta zadbana zaraz wygląda atrakcyjniej. Redukcje wagi, diety i inne rzeczy powinny mieć na celu przede wszystkim lepsze samopoczucie! Bo lepsze samopoczucie to kwitnąca kobieta! :)))
    Moja dieta i treningi po-chorobowo zawieszone na kiju, trzeba odżywić osłabiony organizm :) Też dla zdrowia i dobrego samopoczucia!
    A Tobie życzę dobrego samopoczucia przy każdym spotkaniu z lustrem po strzeleniu sobie fryzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brysia, trzymaj się tych kijków :)i wzmacniaj organizm pozytywnym myśleniem, które jest szalenie ważne w procesie rehabilitacji . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to braaawo za odwage i tak trzymaj z ta tusza tak sie nie przejmuj, jesli glowa ladnie zrobiona i twarz zadbana to cala reszta nie jest juz taka waznea:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no fakt, nie ważę 100kg :D wszystko jest ważne :D najbardziej mnie wkurza galopujący czas :) wrrrr!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój już zaczął galopować i też mnie to niepokoi ;)

      Usuń
    2. :D nie rozśmieszaj mnie...chociaż w twoim wieku, myślałam identycznie :)

      Usuń

pisz, na co czekasz