czwartek, 11 marca 2010

primula



przypadkowe spotkanie na primuli
biedronek biedronkę utuli
jaka będzie miłosnych uniesień siła...
...oby primula kwiatków nie pogubiła :)
ps.
z ostatniej chwili - primula nie ucierpiała,  ma nowe pączusie :)

7 komentarzy:

  1. Prymulka pięknie w biedroneczki przystrojona, a koszyczek rewelacja!!!Pozdrawiam i wiosenne kwiecie przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prymulka i primulka oraz pierwiosnek to poprawne nazwy tego kwiatka :)Graszo cała jesteś jak wiosna radosna ,w wiosennym kwiecie i skowronkach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubie prymulki,jest ich tak niesamowicie duzo odnian,w zeszlym roku kupilam sobie takie cieniowane w kolorach herbacianych z mysla ze bede miala je w tym roku,najpierw wsadzilam do ziemi a potem jak zaczely mi sie rozrastac to przesadzilam je do doniczki zeby miec na wigilijnym stole,no i niestety szlag je trafil przez te mrozy

    OdpowiedzUsuń
  4. były mrozy, ale i dużo śniegu, który okrywał rośliny.
    mam nadzieję, że moje nowe odmiany tulipanów nie ucierpiały. jestem bardzo ciekawa czy są tak piękne ,jak na zdjęciach zamieszczonych na informacyjnych etykietach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kupować pod koniec zimy prymulki,to taki symbol zbliżającej się wiosny :)
    Super fotki.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie.kolorowo na zdjęciach.Oby w snach tez tak zaczęło być!

    OdpowiedzUsuń
  7. sny są w odcieniu sepii

    OdpowiedzUsuń

pisz, na co czekasz